niedziela, 23 września 2012

Drewniane szpulki do koronek i lawenda

Nie ma mnie znów ostatnio, zabiegana jestem :) Chwytam nie tylko ostatnie promyki słoneczne , z których tkam optymizm na listopadowe dni:), ale też realizuję dobry nastrój. Prosiłyście o duże szpulki. Specjalnie dla Was, po szczegóły zajrzyjcie TU:) Mam nadzieję,że się spodobają

A tu malutka próbka tego co jeszcze w lawendowie- najnowszy projekt. Trzymamy się francuskich klimatów :))



23 komentarze:

  1. podobaja mi się Twoje szpulki!
    może powinnam wreszcie zrobić porządek ze swoimi tasiemkami....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,że Ci sie podobają,ja właśnie porządkuję u siebie.Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Lubię francuskie klimaty:))Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten klimat zdecydowanie wpisuje się w mije "ja" :))

      Usuń
  3. Piękne i proste szpulki. Fajnie byłoby zrobić porządki z tasiemkami:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nowy projekt zapowiada się bardzo interesująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza,że użytkowy i kuchenny:))

      Usuń
  5. Wszystko bardzo piękne, a francuskie klimaty urocze:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Projekt zapowiada się wspaniale...

    OdpowiedzUsuń
  7. Tajemnicza jestes , moze jakieś poduszki bedą ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poduszki też będą,ale nie tym razem:))

      Usuń
  8. Ach czekam z niecierpliwością na ten nowy projekt bo próbka jest bardzo ciekawa. Cóż to będzie?? Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  9. Po próbkach widzę, że ten projekt bardzo mi się spodoba :))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Próbka cudna czekamy na więcej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję i zapraszam na odsłonę kuchennych francuskich klimatów już w tygodniu.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. francuskie klimaty to jest to , a szpulki faniutkie ;)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne klimaty i piękne zdjątka.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne te szpuleczki i lawenda :) U mnie w tym roku była tylko jej odrobina. A zdjęcia mają swój klimat :) Pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za każde pozostawione tu Słowo