czwartek, 4 października 2012

Wymianka, Baby Boo po mojemu i spełnianie marzeń

Jakiś czas temu Ishin zaproponowała mi wymiankę. Nie mogłam uwierzyć- właściwie do tej pory wgapiam się w cudeńka od Niej i nie mogę uwierzyć. Renia szyje takie cuda, tworzy tak pięknie,że coż ja... marny żuczek mogłabym podarować tak utalentowanej Babeczce. 

Zostałam obdarowana takim oto pięknem:)

 Zawieszka pachnie lawendą i wisi na honorowym miejscu :)

 Obiekt westchnień i pożądania;))narazie nie dotykam tylko patrzę i się uśmiecham:)) 

 Nigdy nie widziałam takich papierów. Czerpane,z włóknami,ziołami, powleczone flokiem, miękkie, doskonałe jakościowo.Piękne.O zawrót głowy przyprawiła mnie ilość barw,wzorów i faktur-CUDEŃKA

 I mój skromny notes (który jeszcze nie dotarł do Właścicelki,ale jest w trakcie docierania) na zdjęciu jeszcze przed zbindowaniem, z luźnymi stronami.


Reniu jeszcze raz DZIĘKUJĘ, sprawiłaś mi wielką radość

************************
KROK PO KROKU
Baby BOO po mojemu

Pisałam w poprzednim poście,że nigdzie ich dostać nie mogę, nikt o nich tu nie słyszał .. no to zrobiłam tak

1. gąbka do naczyń
2. farba akrylowa (każda dobra)
3. ozdoba, u mnie naszywka z numerkiem (nie jest konieczny)
4. cierpliwosć

Tapujemy dyńkę jaka nam wpadnie w ręce, miejsce przy miejscu. Czekamy aż wyschnie, tapujemy dalej aż do skutku. Pory jakie się pojawią maskujemy przy kolejnym tapowaniu. Ja pokryłam dynię farbą 4 razy. Na samej górze malowałam wązkim pędzlem, następnie przykleiłam naszywkę z numerkiem . Ważne, by kolejne warstwy dobrze wyschły.

minusy- warstwy są delikatne i łatwo można je uszkodzić
plusy-   taka dekoracja również fajnie wygląda




A materiał w stylu francuskim  na którym położyłam  dynie znajdziecie tu


Miłego dnia

poniedziałek, 1 października 2012

Jesienne klimaty

Wszędzie na Waszych blogach  piękne jesienne inspiracje. Najbardziej podobają mi się te z Baby Boo- białą dynią. No ale od czego pomysłowa główka? U nas nie można jej dostać,więc należy ją pomalować białą farbą i sprawa załatwiona :)).Już niedługo zobaczycie metamorfozę dyni a dziś parę fotek z ostatnich słonecznych dni.Jeszcze raz dziękuję za Wasze ciepłe słowa pod poprzednim postem.Sprawiają,że człowiek dostaje skrzydeł.Miłego dnia.







 A tu ostatnia "produkcja" lawendowych woreczków z użyciem tasiemki w stylu vintage


czwartek, 27 września 2012

Emaliowane stare tabliczki z numerami i co z tego wyszło.

Stare emaliowane tabliczki- no marzenie- po.prostu, ale nigdzie nie mogę ich dostać. Jak się gdzieś pojawią to ja się za późno obudzę. No i ceny mają wysokie a ja przecież tonę potrzebuję,bo wszystkie koszyczki trzeba ponumerować,poduszki, woreczki,ech.... No i trzeba było wykombinować:)) Dzięki uprzejmości M. (jeszcze raz dziękuuuuję) dopadłam do takiej fajniutkiej maszyny,która potrafi wydziergać numerek. No a żeby nie był zwykły, tylko taki rasowy:)) no to wymyśliłam sobie tak:





Jeśli ktoś ma ochotę  to zapraszam do Lawendowa

środa, 26 września 2012

Kuchnia i francuskie dodatki

Wiadomo,że klimat zyskujemy dzięki dodatkom. Ponieważ pracuję nad stworzeniem klimatu w kuchni
 a nigdzie nie było ściereczek, takich jakie mi się marzyły, razem z Beatą postanowiłyśmy ,że same je zrobimy.Udało się i jesteśmy z nich bardzo zadowolone;))
Jeśli się Wam podobają to zapraszam do Lawendowa

Poniżej sesja zdjęciowa:)








Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia Wam życzę.Chwytajcie- ostatnie podobno- promyki słońca:)

niedziela, 23 września 2012

Drewniane szpulki do koronek i lawenda

Nie ma mnie znów ostatnio, zabiegana jestem :) Chwytam nie tylko ostatnie promyki słoneczne , z których tkam optymizm na listopadowe dni:), ale też realizuję dobry nastrój. Prosiłyście o duże szpulki. Specjalnie dla Was, po szczegóły zajrzyjcie TU:) Mam nadzieję,że się spodobają

A tu malutka próbka tego co jeszcze w lawendowie- najnowszy projekt. Trzymamy się francuskich klimatów :))



poniedziałek, 17 września 2012

Notes w gorących barwach i akcja Aleksandry


Mała paczuszka powędrowała dziś do Aleksandry, która organizuje zbiórkę dla Basi z Miastka
 koncert, w sobotę 29 września. Mam nadzieję,że tych parę drobiazgów komuś się spodoba i uda się zebrać odpowiednią kwotę dla Dziewczynki. Trzymam kciuki.




*****************************************************************************
No i notes kulinarny na zamówienie. Zdecydowanie nie moje kolory,ale mimo wszystko miła odmiana.Notes miał być kuchenny i gorący:) Wyszło tak:


 oprócz tego skrzydełka, tu miały być delikatne różyczki. Skrzydełka wykonane przez Czarka :) ja je tylko ozdobiłam 

                                
Miłego wieczoru życzę i dziękuję za wszystkie ciepłe słowa,które zostawiacie.

czwartek, 13 września 2012

Woreczek na pędzle...

Witajcie.Dziś chciałam Wam pokazać woreczek na pędzle, który uszyłam wczoraj dla moje znajomej, która już niebawem  zacznie drugi  rok studiów na wydziale artystycznym.Wszędzie nosi ze sobą pędzle i farby (cóż podobnie jak ja) bo uwielbia malować miniaturowe akwarelowe widoki.
Dodatkiem do woreczka jest serduszko zawieszka. Całość uszyłam z lnianego materiału. Woreczek ozdobiłam bawełnianą naszywką z cudownym wzorem oraz użyłam tasiemki w klimacie shabby chic.
Mam nadzieję,że ucieszy się z niespodzianki.




Serdecznie i ciepło Was pozdrawiam i namawiam do szycia woreczków na małe skarby...mogą być wspaniałym prezentem od serca.
-Peninia